Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Przeglądarka nie obsługuje znacznika "embed", animacja Flash nie zostanie wyświetlona!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

E-Dęblin
PDF
Drukuj
Poleć znajomemu
Dęblin - Niezadowoleni mieszkańcy-ciąg dalszy
piątek, 20 stycznia 2012 14:22

Sprawa niezadowolonych mieszkańców z bloku nr 5 przy ulicy 15 Pułku Piechoty Wilków w Dęblinie powraca jak bumerang ...

 

Wszystko rozpoczęło się od domofonów, których nie ma a na klatkę schodową bloku może wejść każdy i robić co mu się tylko podoba. Mieszkańcy skarżyli się, że mają zniszczone i zaniedbane klatki, a zamontowanie domofonów rozwiązałoby ich problemy. Na tym jednak się nie skończyło.

 
Jeden z mieszkańców napisał do nas list, w którym ma bardzo duże zastrzeżenia do administracji spółdzielni. Uważa, że mieszkańcy wielokrotnie zgłaszali i zgłaszają problem z wilgocią w mieszkaniach. Borykają się z tym od dłuższego czasu, a spółdzielnia nie chce im pomóc. Chcieliby wykonania termoizolacji budynku, która wyeliminowałaby cały problem. W liście pada także oskarżenie, że nikt z mieszkańców nie wie, na co są wydawane pieniądze z funduszu remontowego oraz z najmu lokali na parterze budynku. Jak już wcześniej pisaliśmy blok, mimo że znajduje się w Dęblinie, jest własnością Spółdzielni Mieszkaniowej „Południe” w Puławach. Po uzyskaniu tylu niepokojących informacji udaliśmy się do Puław, aby to sprawdzić i dowiedzieć się u źródła, po której stronie leży problem i czy można znaleźć jakieś pozytywne rozwiązanie tej sprawy. Grzegorz Abramek - Prezes Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Południe” w Puławach udzielił nam odpowiedzi na nurtujące wszystkich pytania i wątpliwości. Okazało się, że podstawowym problemem jest to, że ten budynek został zaprojektowany jako obiekt hotelowy, więc nie do końca spełnia warunki budynku mieszkalnego i stąd niektóre problemy. Kolejną sprawą jest bardzo niska miesięczna opłata remontowa, która przez bardzo długi czas wynosiła 0,5zł/1m2. Na dzień dzisiejszy została ona podniesiona do jednego złotego, ale i tak są to zdecydowanie za małe kwoty na wykonanie tak dużych prac. Kompleksowa termomodernizacja tego budynku wyniosłaby kilkaset tysięcy złotych.
- Jakiś czas temu zarząd spółdzielni zastanawiał się nad wykorzystaniem pomocy finansowej państwa na ten cel. Chodzi tutaj o wykorzystanie tak zwanej premii termomodernizacyjnej przy dopłacie z Banku Gospodarstwa Krajowego. Niestety, po przeprowadzeniu audytu okazało się, że oszczędności energii cieplnej na tym budynku będą zbyt małe, żeby tą premię uzyskać. Wychodzi na to, że mieszkańcy są niezadowoleni ze stanu swojego budynku, ale jak jest zwołane walne zgromadzenie, to pojawia się tylko kilka osób. Generalnie to jest trudna sytuacja, ponieważ mieszkańcy z nami nie rozmawiają, nie miałem osobiście żadnego telefonu z Dęblina w tym zakresie, że trzeba coś zrobić. Stanem budynku interesuje się w zasadzie tylko członek Rady Nadzorczej, że jesteśmy zainteresowani remontem, że może by spółdzielnia przeprowadziła ankietę. Nawet jak chodzi o domofony, to ankiety były robione trzy lub cztery razy i nie było nawet połowy osób zainteresowanych. Z naszego punktu widzenia, nastawienie jest bardzo proste, zrobimy to, czego chce większość mieszkańców. Był robiony jakiś czas temu remont klatek schodowych, bo mieszkańcy tego chcieli. Klatki mimo remontu są teraz zniszczone, ale pracownicy spółdzielni nie mają na to wpływu. Mieszkańcy muszą reagować sami. Jeżeli tych reakcji nie ma, to trudno oczekiwać, że coś się poprawi na lepsze - mówi prezes.
Wracając do opłaty remontowej, niektórzy mieszkańcy dęblińskich budynków wymagających modernizacji, zdecydowali się na opłaty remontowe w wysokości 3,5-4zł/m2. To jest jeden ze sposobów pozyskania większych pieniędzy na remont. Spółdzielnia „Południe”, oprócz tego bloku, ma jeszcze w Dęblinie kilka wspólnot mieszkaniowych i dwa budynki na osiedlu Staszica. W porównaniu z blokiem nr 5, w większości z nich nie ma już poważnych problemów. Drogą wielu rozmów i dochodzenia do wspólnych rozwiązań, udało się je wyeliminować. Problem jest jeszcze taki, że oprócz wielkich nakładów finansowych na remonty, występuje duże zadłużenie na tej nieruchomości. Jednym słowem w bloku mieszkają ludzie, którzy nie płacą rachunków. Niestety spółdzielnia nic z takimi mieszkańcami nie może zrobić. Zazwyczaj podaje ich do Sądu i czeka na bezskuteczne umorzenie egzekucji. Jeżeli lokator nie pracuje i nie ma stałego dochodu oraz majątku, to przepisy go chronią i nie można go z mieszkania usunąć.
Jeżeli chodzi o lokale umieszczone na parterze, które są wynajmowane przez prywatne osoby, to są one pomieszczeniami własnymi spółdzielni. - Są lokalami spółdzielni, czyli przychód z najmu tych lokali, nie może być przyporządkowany tylko do tej nieruchomości. Biorąc pod uwagę skalę prowadzenia tam działalności, po pierwsze nie jest znaczny i należy uwzględnić zadłużenia związane z najmem. Po drugie, przychód z dodatkowej działalności gospodarczej obniża koszty eksploatacji i utrzymania w całej spółdzielni, czyli w Dęblinie i w Puławach. To jest więc przychód spółdzielni, który nie może być wydawany tylko na budynek, w którym te lokale się mieszczą – mówi prezes Abramek.
Termomodernizacja teraz nie jest zaplanowana, ale ważny jest tutaj jeszcze jeden fakt, że koszty eksploatacji w tym budynku, nie licząc mediów, od około pięciu lat się nie zmieniły. Nie było więc podwyżek, co jest z korzyścią finansową dla lokatorów. Prezes spółdzielni jest otwarty na rozmowy i propozycje - Jeżeli chodzi o remont, ja nie widzę problemów, tylko że to mieszkańcy muszą o tym zadecydować. Budynek wygląda, jak wygląda i nie był projektowany, jako budynek mieszkalny. My także mamy z nim problem, a nie tylko mieszkańcy, bo ciągle zastanawiamy się jak ten remont sfinansować. Jedną z możliwości może więc być podniesienie odpisu na fundusz remontowy, bo obecny jest zbyt mały, by z niego coś w całości sfinansować.
Ważny jest tutaj jeszcze taki aspekt, że fundusze spółdzielni z Puław nie mogą być wykorzystywane w Dęblinie i odwrotnie. Powracający temat domofonów będzie w najbliższym czasie także dokończony, ponieważ już większość mieszkańców wyraziła zgodę na ich montaż. Spółdzielnia wykona więc instalację ze środków przeznaczonych na remonty a ci, którzy nie chcą ich mieć, najwyżej nie będą mieli unifonów w domu. Koszt domofonów nie jest duży, bo w przeliczeniu na lokal, to jest około 180zł.
Wracając do funduszu remontowego, który jest podstawą do finansowania wszelkich remontów, sprawdziliśmy jak średnio wygląda ta stawka w innych losowo wybranych blokach na terenie Dęblina: osiedle Wiślana - 2,80zł, osiedle Staszica - 1,40zł, osiedle 15 Pułku Piechoty Wilków (stare bloki) – 4,60zł.
Jak widać stawka w bloku nr 5 jest najniższą w mieście. Jednym słowem, spółdzielnia dysponuje jedynie funduszem, jaki został przez mieszkańców wpłacony i z tego wykonuje prace remontowe.
Podsumowując można powiedzieć, że podstawowym problemem w relacjach mieszkańców bloku i pracowników spółdzielni jest brak jakiejkolwiek sensownej komunikacji. Prezes jest otwarty na propozycje, czeka jedynie na więcej inicjatywy ze strony samych mieszkańców. Wychodzi na to, że aktualnie w ogóle jej nie ma, ponieważ do zarządu nie docierają żadne konstruktywne propozycje działania.
 
 

MB
 
Wróć...
 
Reklama

Przeglądarka nie obsługuje znacznika "embed", animacja Flash nie zostanie wyświetlona!

Dęblin Pogoda
Reklama
Reklama
Lotto:
17-05-2012
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
Mini Lotto:
17-05-2012
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
Multi Multi:
18-05-2012 14:00
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
50
Multi Multi:
18-05-2012 22:15
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
lotto
30
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama