|
Pierwsze słowa wicestarosty ryckiego Tadeusza Oryla, podczas wypowiedzi na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Powiatu Ryckiego w dniu 16 grudnia – Chylę czoło do pańskich działań, (…)
jesteśmy wszyscy wdzięczni za pana dokonania – nie zwiastowały burzy, jaką po chwili rozpętał.Już następne zdania były w innym tonie – Niestety nie na wszystkim pan się zna. Tak jak pan profesor powiedział, woli pan stanąć do operacji. Pan powinien otoczony być dobrymi menadżerami w biznesie. Dalsza część wypowiedzi to już mieszanka połączona z elementami „wybuchowymi”, odnosząca się momentami do tego, że nikt na sali nie wiedział o czym była mowa. Wypowiedź Tadeusza Oryla odnosiła się do spraw związanych z kosztorysem prac remontowych ryckiego szpitala.
Wicestarosta, w swoim wystąpieniu, odniósł się roszczeń NZOZ „Klinika” do starostwa. Przedstawił wątek cenowy, zawarty w kosztorysach, a który od dłuższego czasu budzie spore wątpliwości. – Autor kosztorysu, skąd brał dane to nie wiem, ale chyba z sufitu. Dam na to przykłady. Podam sytuację z przedstawionych danych. Z tego będzie wynikało, w moim odczuciu, że jest to dosłownie próba wyłudzenia społecznych pieniędzy, na co Zarząd Powiatu nie wyrazi zgody i ja nigdy się pod tym nie podpiszę. Jednocześnie chciałbym uświadomić, że my wiemy o tym, że na nas ciąży obowiązek powiadomienia organów ścigania, zgodnie z kodeksem postępowania karnego art. 304 par. 2. – mówił głośnym tonem wicestarosta Oryl.
Oto treść wspomnianego paragrafu: Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa.
Słowa Tadeusza Oryla wywołały na sali duże poruszenie, wiele osób – na czele ze starostą Stanisławem Jagiełłą, nie mogło uwierzyć w to co usłyszeli.
Dlaczego więc Wicestarosta nie zgłosił tej sprawy do organów ścigania? – Do tej pory nie zrobiliśmy tego, aby nie psuć relacji z „Kliniką” - wyjaśnił.
Niezawiadomienie organów ścigania o popełnieniu przestępstwa jest karalne. Nie dotyczy to jednak wszystkich przestępstw, a tylko tych wyróżnionych w art. 240 kodeksu karnego. Innymi słowy, jeżeli wicestarosta mając dowody o popełnieniu przestępstwa nie zgłosił tego, nie poniesie karnej odpowiedzialności. Wydaje się jednak, iż jeśli już posiada taką wiedzę, to w imię praworządności, pożądane byłoby przekazanie tej informacji organom ścigania.
Podczas swojej wypowiedzi zaprezentował ceny za materiały, jakie przedstawione zostały w kosztorysie oraz te, które według niego obowiązywały w tym czasie w kraju – niestety nie podał źródła informacji, na którym się opierał. Przywoływał przykłady, m.in. wymiany stolarki okiennej, pokrycia dachowego budynku szpitala, a także ceny gwoździ, która według wicestarosty została przeszacowana o ponad 150% (w kosztorysie ofertowym podano cenę 2,35 zł za kg, a w kosztorysie wykonawczym opiewa ona na 6,34 zł za kg). Największe zastrzeżenia miał jednak do ceny sprzedaży brutto blachy, która odpowiednio kształtuje się na poziomie 23,67 zł, a w kosztorysie powykonawczym podano 63,73 zł. – Z tego wynika, że za tą cenę można kupić tyle blachy, że wystarczyłoby na pokrycie dachu drugiego szpitala. My mamy za to płacić? Za czyjąś niewiedzę, malwersacje? Nie wiem jak to nazwać, w każdym razie brak kompetencji – dziwił się wicestarosta.
To tylko niektóre elementy kosztorysów, do których miał zastrzeżenia w swojej wypowiedzi Tadeusz Oryl. Wywołała ona ostrą odpowiedź profesora Karskiego – Uwaga pana Oryla i straszenie mnie, że wyłudziłem, czy chcę wyłudzić pieniądze ze starostwa, jest niedopuszczalna. Jeżeli pan tak twierdzi, dlaczego tego nie zgłosił do właściwych organów? Bardzo proszę, żeby nawet jutro to zrobić, bo nie wyobrażam sobie, bym chciał wyłudzić jakiekolwiek pieniądze. Proszę sprawdzić dokumentację. (…) Dziś się mnie zarzuca, że ja gwoździe zawyżyłem, czy inne detale – to nie ja to zrobiłem. Jeśli zostały jakieś przekłamania zrobione, to niech to będzie udowodnione, a nie tylko mówione i rozpowszechniane publicznie.
Wicestarosta po wypowiedzi prof. Karskiego zaczął wypierać się swoich słów – powiedziałem, że nie znam autora kosztorysu, natomiast na pana ręce chciałem te spostrzeżenia przekazać. Powiedziałem, że takie jest moje odczucie. (…) Jeżeli pan profesor zrozumiał, że to dotyczy pańskiej osoby, to bardzo przepraszam. Nie miałem tego w zamyśle.
Nie komentujemy słów wicestarosty. Powyżej opublikowaliśmy wypowiedź, w której jednoznacznie zarzuca on jednak próbę wyłudzenia pieniędzy przez „Klinikę”. Dodać musimy, że słów tych nie „wyssaliśmy z palca”, ale z odtworzonego nagrania.
O komentarz w tej sprawie, poprosiliśmy Starostę Ryckiego Stanisława Jagiełło. Niestety, odmówił on udzielenia komentarza naszemu tygodnikowi.
MJ |